Planeta Tajlandia

Protesty w Bangkoku 2013/2014

Tajlandia | Protesty w Bangkoku 2013/2014 | Lider protestu Suthep Thaugsuban i premier Tajlandii Yingluck Shinawatra

Masowe protesty antyrządowe trwają w Tajlandii od listopada 2013. Ich początkiem była próba przegłosowania w parlamencie tzw. Ustawy Amnestyjnej, która ułatwiłaby powrót do kraju Thaksina Shinawatra, brata obecnej premier Yingluck. Przebywa on od lat za granicą z powodu ciążącego na nim wyroku za korupcję w czasach kiedy sam był premierem. Ustawa została przegłosowana 1-szego listopada przez zdominowany przez partię rządzącą Phuea Thai (Dla Tajów) sejm, co wywołało ostry sprzeciw opozycji oraz części społeczeństwa.

Pomimo tego, że ustawa została odrzucona przez senat 11-tego listopada, protesty uliczne nie tylko nie ustały, ale zaczęły nabierać na sile. Kierowane głównie przez jednego z liderów opozycyjnej Partii Demokratycznej, o imieniu Suthep Thaugsuban, zmieniły cel i zaczęły domagać się ustąpienia rządu, a w szczególności premier Yingluck Shinawatra. Kolejna eskalacja nastąpiła kiedy 20-tego listopada Sąd Konstytucyjny ogłosił, że forsowane przez partię rządzącą zmiany w sposobie wybierania senatorów są niezgodne z konstytucją. Partia Phuea Thai nie zgodziła się z tą decyzją twierdząc, że Sąd Konstytucyjny przekroczył swoje uprawnienia. To doprowadziło do tego, że protestujący do listy zarzutów dołączyli „niekonstytucyjność” rządu. Pod presją demonstracji 9-tego grudnia premier Yingluck rozwiązała parlament i rozpisała nowe wybory na 2-giego lutego 2014, To jednak nie usatysfakcjonowało protestujących, którzy domagają się jej natychmiastowego ustąpienia. Od 22-giego stycznia obowiązywał stan wyjątkowy w Bangkoku i sąsiednich prowincjach. Dawał on większe uprawnienia policji i innym służbom.

Nowe wybory co prawda odbyły się 2-giego lutego, ale nie przyniosły rozwiązania. Jest tak dlatego, że protestujący nie dopuścili do głosowania w wielu lokalach wyborczych, albo w inny sposób je zakłócili. Żeby wyniki wyborów był wiążące, w tych lokalach będą musiały być powtórzone, a nie wiadomo czy i kiedy uda się je tam przeprowadzić bez zakłóceń. Demonstracje na ulicach Bangkoku trwają, ale 28-mego lutego zadecydowano się zakończyć „blokadę Bangkoku” i przenieść obóz protestujących do parku Lumpini. Tajlandia nadal nie ma funkcjonującego rządu i nie wiadomo było czy wybory z początku lutego są wiążące. 23-ciego marca sąd konstytucyjny unieważnił wybory z 2-giego lutego, a 7-mego maja sąd konstytucyjny zadecydował o dymisji premier Yingluck i części gabinetu w związku z nadużyciem władzy przy odsadzaniu stanowisk kilka lat temu. Nawet to nie oznaczało jednak końca protestów, które skupiły się na zmuszeniu do dymisji reszty gabinetu. W końcu 20-tego maja tajska armia jednostronnie ogłosiła stan wojenny w celu uspokojenia sytuacji i zmuszenia obu stron do dialogu, ale dwa dni później po fiasku rozmów przeprowadziła oficjalnie zamach stanu i przejęła władzę w państwie.

Poniżej możecie przejrzeć kalendarium zdarzeń (najstarsze na dole, najnowsze na górze), tak jak je można śledzić na Twitterze lub Facebooku Planety Tajlandia. Są tu zdjęcia, filmy, artykuły z prasy polskiej i międzynarodowej oraz opinie polskich blogerów, którzy mieszkają w Tajlandii.

Uwaga – ten wpis nie jest już aktualizowany. Od momentu ogłoszenia stanu wojennego i zamachu stanu możecie śledzić wydarzenia tutaj.