Planeta Tajlandia

Praca modelki w Tajlandii

 

Sesja zdjęciowa

Jak się nazywasz i skąd jesteś?

Nazywam się Ada i pochodzę z Lublina.

Jak to się stało, że przyjechałaś do Tajlandii?

Moja przygoda zaczęła się standardowo: agencja matka z Polski wysłała moje profesjonalne zdjęcia, video oraz polaroidy (zdjęcia bez makijażu, w kostiumie kąpielowym) do agencji na całym świecie. Po kilku dniach mając odpowiedzi z kilku krajów wspólnie wybraliśmy Tajlandię.

Czy w Polsce też pracowałaś jako modelka?

Tak. Pracowałam odkąd skończyłam 14 lat. Nie robiłam jednak zbyt dużo, zaledwie kilka TVC (reklamy telewizyjne). Wyjeżdżać zaczęłam dopiero gdy skończyłam lat 19, gdyż bardzo zależało mi na tym, żeby skończyć szkołę. Moja twarz ciągle się zmieniała, na początku była dość dziecinna, jednak z perspektywy czasu uważam, że zwłoka podziałała na moją korzyść.

Przez te 5 lat zdecydowanie dojrzałam i byłam w 100% gotowa na to, co czekało mnie 5 tysięcy mil od domu. Większość dziewczyn, która wyjeżdża w wieku lat 14 to wciąż dzieci, nie potrafią poradzić sobie z tęsknotą za domem i stresem jaki temu zawodowi towarzyszy. Nie każda dziewczyna przeżywa tak samo, jednak spora część którą poznałam ciągle narzekała, że chcą wracać do domu. Dlatego właśnie uważam, że modelka, która decyduje się na wyjazd na kontrakt powinna być dojrzała i odpowiedzialna. Podpisała kontrakt, miała czas na zapoznanie się z nim, ludzie którzy w nią uwierzyli i zainwestowali w nią duże pieniądze, z nadzieją, że się zwrócą. Nikt nie mówił, że będzie łatwo.

Dlaczego zdecydowałaś się przyjechać do Tajlandii?

Chciałam wyjechać jak najszybciej, nie chciałam tracić ani jednego dnia. Miałam propozycje wyjazdu do Tokio, Osaki i Chin, jednak agencja z Bangkoku chciała bookować mnie od zaraz. Nie zastanawiałam się ani chwili, ponieważ po obejrzeniu Kac Vegas w Bangkoku chciałam zobaczyć to szalone miasto. Rzeczywistość okazała się mniej szalona, lecz wciąż nieprzewidywalna.

Jakie były twoje pierwsze wrażenia po wylądowaniu w Bangkoku?

Gdy wysiadłam z samolotu pierwszą drastyczną zmianą była zdecydowanie temperatura. Jadąc na lotnisko w Warszawie miałam na sobie płaszcz, zimowe kozaki. W Bangkoku zaś czekała mnie temperatura w granicach 30 stopni. Myślałam tylko o tym, co będę robić następnego dnia, kiedy pójdę na pierwszy casting, jakie będą pozostałe modelki z mojej tajskiej agencji, z którymi będę mieszkała i czy będą z Rosji. Rosjanki zazwyczaj nie mówią po angielsku, bądź mówią bardzo słabo. Nie mają też dobrej opinii.

Emocje związane z przylotem opadły w miarę szybko. Przez ponad godzinę szukałam na lotnisku Suvarnabhumi swojej bookerki, jednak wszystko skończyło się dobrze. Wsiadłyśmy w taksówkę, którą wspólnie pojechałyśmy do apartamentu dla modelek, w dzielnicy Chitlom. W ciągu godzinnej podróży bacznie obserwowałam to, co widzę dookoła. W oczy rzuciły mi się palmy i mnóstwo zieleni. Był to mój pierwszy wyjazd do Azji, wszystko było dla mnie nowe i jak wiadomo, inne niż w Europie. Przez pierwszy tydzień mówiłam sobie, że nienawidzę Bangkoku, jednak po miesiącu wszystko się zmieniło.

Co ci się podoba w Tajlandii najbardziej, a co najmniej?

Trudno mi powiedzieć, co podoba mi się najbardziej.

Po trzech miesiącach, które tu spędziłam, zauważyłam że ludzie są bardzo mili, cenią sobie uśmiech. Nie zawsze jednak jest on szczery.

Pokochałam Bangkok, ponieważ jest całkiem inny, niż europejskie miasta. Przestała mnie dziwić ogromna jaszczurka przechadzająca się po moim parapecie niemal każdego dnia. Kultura, typ urody, architektura, życie nocne – wszystko to wygląda w Azji całkiem inaczej. Podczas pierwszego spaceru po Sukhumvit byłam zafascynowana tym wszystkim, co zobaczyłam wzdłuż ulicy. Handel odbywa się tu 24 godziny na dobę. Kupić można dosłownie wszystko: od ubrań i sprzętu elektronicznego po jedzenie.

Bardzo trudno jest znaleźć na ulicy śmietnik, ludzie zostawiają śmieci gdzie popadnie, dlatego nie jest tu zbyt czysto. Szczególnie rzuciły mi się w oczy miliony bezdomnych zwierząt. Nie był to dla mnie ani łatwy, ani przyjemny widok. Nie mogłam zrozumieć, że rząd nie robi z tym kompletnie nic. Mnóstwo moich znajomych pisało mi, że zazdroszczą mi pogody. Niestety nie do końca mogłam się z nimi zgodzić. Podczas, gdy w Polsce była zima, ja nosiłam letnie sukienki, jednak czasami ciężko było mi oddychać, bo po prostu nie było czym. Deszcz niestety nie zmieniał zbyt wiele. Nie mogłam też przywyknąć do nieprzyjemnego zapachu na ulicach, który najczęściej pochodził z ulicznych barów. Zdziwiona byłam też brakiem przejść dla pieszych, znaleźć je można rzadko. Przechodzi się po prostu między samochodami.

Jak wygląda typowy dzień modelki?

Każdego wieczoru jedna, bądź wszystkie modelki otrzymują wiadomość od bookerki, z informacją o castingach na następny dzień. Zazwyczaj zaczynają się one około 11 rano. Dziennie ma się przeważnie pięć castingów, ale równie dobrze można nie mieć ani jednego. Zdarzało się to jednak bardzo rzadko. Na castingi udawałyśmy się wspólnie – razem z moimi współlokatorkami: dwoma Rosjankami i dziewczyną z USA. Przeważnie jeździłyśmy wszystkie, jednak czasami niektóre z castingów było tylko dla wybranej dziewczyny, ponieważ klient szukał np. brunetki z długimi włosami. Taksówki opłacałyśmy z kieszonkowego które dawała nam agencja. W Bangkoku tego typu transport jest jednak niezbyt kosztowny. Po przyjeździe na miejsce, w którym odbywał się casting wypełniałyśmy formularz (wpisując informację o agencji, wymiarach, doświadczeniu) i czekałyśmy na swoją kolej. Robiono nam kilka zdjęć, często też w bikini, kręcono video, pokazywałyśmy swoją książkę, czasami mierzyłyśmy przeróżne ubrania, a następnie ruszałyśmy na kolejny casting. Czas wolny mogłyśmy zaaranżować sobie same.

Czy teraz z perspektywy czasu myślisz, że to był dobry pomysł żeby przyjechać do Tajlandii?

Zdecydowanie tak. Nie zawsze było mi łatwo i parę razy miałam dość. Mówiłam sobie, że chcę wracać do domu. Teraz jednak stałam się dojrzalsza i silniejsza psychicznie. Poznałam nowy kraj, nowych ludzi, zobaczyłam jak wygląda praca modelki w Azji i życie tu. Zdecydowanie różni się ona od pracy w Paryżu, Mediolanie, czy innym europejskim mieście. Mimo wszystko z pewnością nie żałuję swojej decyzji.

Jakie są plusy i minusy Tajlandii w porównaniu z innymi krajami jeśli chodzi o modeling?

Na castingach w Azji klient chce zobaczyć pozowanie, zazwyczaj musiałyśmy też nakładać mocniejszy makijaż. Na castingu w Paryżu, bądź innym europejskim mieście makijaż nie jest wskazany, bo klient bookuje modelkę głownie na podstawie zdjęć i wyglądu. Castingi w Azji trwają nawet dwie godziny, podczas gdy w Europie zajmuje to tylko chwilę. Praca w Azji jest zdecydowanie cięższa.

Jaką radę mogłabyś dać innym modelkom w Polsce, które zastanawiają się nad przyjazdem do Tajlandii?

Przede wszystkim radzę im lecieć z pustą walizką. Zakupy w Tajlandii należą do najtańszych na świecie, więc lepiej żeby dziewczyna była w stanie domknąć walizkę, nawet po godzinnym skakaniu po niej. Bardzo ciężko było mi przyzwyczaić się do tajskiej kuchni. Większość modelek wyjeżdżających do Azji zabiera ze sobą kabanosy, zupki chińskie, budynie. Mi osobiście pomogło to przetrwać psychicznie pierwszy tydzień. Modelka, która udaje się do Bangkoku powinna zabrać ze sobą wyłącznie letnie ubrania. Wszelkiego rodzaju swetry będą zbędne i zajmą tylko niepotrzebne miejsce. Ze względu na różnicę temperatur na zewnątrz i w pomieszczeniu klimatyzowanym często miałam bardzo chore gardło, dlatego należy rozważnie ustawiać temperaturę w pokoju. Na szczęście mama wyposażyła mnie w antybiotyki, więc szybko pozbyłam się bólu.

Praca modelki w Tajlandii top

Leki są tutaj bardzo ważne, polecam wziąć ze sobą tabletki na gardło, ból głowy, antybiotyk, witaminy, wapno. Przydadzą się też plastry i bandaże. Znacznie łatwiej jest wziąć je ze sobą, niż kupić je na miejscu. Są ogólnodostępne, jednak nie każda dziewczyna dogada się z aptekarzem, których większość mówi głównie po tajsku, nie od razu znajdzie też aptekę. Warto kupić sprej na komary, ponieważ jest ich w Bangkoku naprawdę mnóstwo. Kosmetyki są przeważnie dwa razy droższe niż w Polsce, więc jeśli ktoś nie chce przepłacać, powinien zabrać ze sobą zapas z Polski. Dobrze jest mieć ze sobą w samolocie własną poduszkę.

Ile może zarobić modelka w Tajlandii?

Zarobki modelek w Tajlandii kształtują się przeróżnie.

Większość modelek po 3-miesięcznym kontrakcie nie oszczędza zupełnie nic. Wiele przyjeżdża tu by dobrze się bawić i zrobić dobre zdjęcia.

Życie w Tajlandii jest bardzo tanie, więc i płace są niskie. Najlepiej płatne są TVC, kampanie – po parę tysięcy złotych. Za magazyny i pokazy obowiązuje najniższa stawka. Oczywiście są modelki, które po zakończeniu kontraktu wychodzą na plus, jednak z doświadczenia myślę, że większość z nich to Azjatki z innych krajów niż Tajlandia. Głównym powodem przyjazdu do Bangkoku jest nabycie doświadczenia, bądź przerwa między „fashion week”.

Kim są inne dziewczyny które pracują jako modelki?

Modelki to zwykłe dziewczyny, w wieku od 14 do 21-23 lat. Spora część z nich nadal chodzi do szkoły, bądź wyjeżdża w wakacje. Reszta robi przerwę między liceum a studiami, tak jak ja.

Z czego ze swojej pracy tutaj jesteś najbardziej zadowolona?

Najciekawszym doświadczeniem była dla mnie kampania telewizyjna dla koreańskiej marki kosmetyków, którą kręciłam wspólnie z koreańskim idolem nastolatek, nazwanym przeze mnie azjatycką wersją Justina Biebera. Ma on również spory fan club w Polsce. Zdjęcia trwały od 8 wieczorem do 8 rano, a cała akcja działa się w Grand Hotel w Pattaya. Przez całą noc towarzyszyły nam setki fanek Maxa, wspinające się po drzewach, czołgające po ziemi i wystające w ukryciu, aby chociaż przez sekundę zobaczyć jego twarz. Pracowałam ze wspaniałymi ludźmi, w całej produkcji uczestniczyło niemal 200 osób z ekipy, ochrona i policja turystyczna, która oddzielała fanki od planu. Pomimo tego, że zgubiłam bagaż, wszystko skończyło się dobrze i pracę wspominam naprawdę świetnie.

Czy przydarzyły ci się w Tajlandii jakieś przygody?

Przygód miałam mnóstwo, zaczynając od typowych sytuacji, takich jak zgubienia bagażu podczas pracy, do tych bardziej ekscytujących, jak poznania wielu sławnych, wspaniałych ludzi. Poznałam też wielu złych ludzi, jednak na to narażone są modelki. Sekret tkwi we własnej sile, nie doprowadzaniu do niebezpiecznych sytuacji i nie zgłębianiu takich znajomości.

Jak traktują cię Tajowie?

Idąc ulicą co chwilę można usłyszeć takie słowa jak “beautiful”, “hello”, bądź “where do you come from?”. Większość Tajów reaguje na białych ludzi bardzo pozytywnie, są pomocni, nawet jeśli nie potrafią pomóc – próbują. Tajscy taksówkarze często chcą oszukać białych turystów nie włączając licznika, wyznaczając kwotę z góry. Zazwyczaj jest one cztery razy wyższa, niż być powinna. Tajscy mężczyźni lubią białe kobiety, często podchodzą, próbują rozmawiać, jednak nie wszyscy traktują je z szacunkiem. Kiedy ktoś zagaduję dziewczynę na ulicy, powinna po prostu go zignorować i iść dalej. Wdawanie się w dyskusje, bądź brak kultury może nie być dla dziewczyny dobry, ponieważ nigdy nie wiadomo, co Taj może zrobić. Jest to po prostu zbyt niebezpieczne, nawet gdy nie jest sama, przed czym od początku ostrzegała mnie agencja.

Dziękuję za rozmowę!

[Rozmowa przeprowadzona w marcu 2012]