Planeta Tajlandia

Polska jest krajem, w którym nietrudno się zakochać!

Tajski-w-Polsce-zima

Może na początek nam się przedstawisz? 🙂

Mam na imię Ink i pracuję w Ambasadzie Królestwa Tajlandii w Warszawie.

Od jak dawna jesteś w Polsce? Co ciebie tutaj sprowadziło?

Zostałam wysłana na placówkę w Polsce przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych Tajlandii w czerwcu 2013.

Co wiedziałaś o Polsce przed przyjazdem? Czego się spodziewałaś?

Szczerze mówiąc, przed przyjazdem wiedziałam o Polsce bardzo mało. Poczytałam trochę w Internecie i rozmawiałam z moimi znajomymi, którzy tu wcześniej byli, ale to były tylko bardzo ogólne informacje. Na przykład, że powinnam się spodziewać trwającej pięć miesięcy zimy, kiedy temperatura spada do -5 stopni. Oprócz tego oglądałam wcześniej filmy Pianista oraz Lista Szindlera, no i w tamtym czasie dużo się mówiło o Polsce z okazji EURO2012.

Pamiętasz swoje pierwsze dni? Czy rzeczywistość w Polsce cię zaskoczyła?

Warszawa od początku mnie zauroczyła swoimi szerokimi ulicami, drapaczami chmur, nowoczesnością, i tym, że była tak pełna życia i wielokulturowa.

Myślę, że wielu ludzi woli nie mieć zbyt dużych oczekiwań przed wyjazdem do pracy do innego kraju, ale Warszawa przerosła moje najśmielsze oczekiwania!

Miasto jest świetnie zaplanowane, czyste i dobrze utrzymane. Zupełnie nie widać tego, że niewiele ponad 20 lat temu była to stolica komunistycznego kraju.

Jak ci się mieszka i pracuje w Polsce? Czym się różni od Tajlandii?

Między Polską i Tajlandią są zarówno podobieństwa, jak i różnice. Jednym z podobieństw jest to, że oba kraje są przyjazne obcokrajowcom. Czuję się dobrze i bezpiecznie chodząc sama po mieście, jedząc lunch w jednej z moich ulubionych restauracji albo odwiedzając nowe miejsca. W Warszawie wygodnie jest mieszkać i pracować. Miasto jest duże, więc każdy znajdzie tu coś dla siebie, ale jednocześnie nie ma tłumów. Transport publiczny jest dobrze zorganizowany, łatwo go zrozumieć, a godziny przyjazdów i odjazdów są zazwyczaj przestrzegane.

Polska jest krajem, w którym nietrudno się zakochać.

Ma długą i fascynującą historię. Bardzo lubię, że pomimo tego, że jest nowoczesnym krajem europejskim, to ludzie nadal mają wiele szacunku dla członków rodziny i starszych. Nawet w takim dużym mieście jak Warszawa, widzi się, że młodsi ustępują miejsca starszym. Polska jest też świetnym miejscem do robienia interesów. Ma do zaoferowania wykształconych pracowników, nowoczesne technologie, zasoby naturalne i inne zalety z gospodarczego punktu widzenia.

Podoba mi się też to, że Polacy przestrzegają przepisów. Piesi zawsze czekają na zielone światło, nawet, jeśli nic nie jedzie. My Tajowie podchodzimy do tych spraw bardziej „elastycznie”, co nie zawsze jest dobrym pomysłem.

Jedyne, co mi się w Polsce nie podoba to ciemność w ziemie. Nie chodzi mi o niskie temperatury, bo z tym sobie dobrze radzę, ale krótkie dni to większy kłopot.

Możesz powiedzieć coś o swojej pracy? Czym się zajmujesz?Palac-kultury-i-nauki

W ambasadzie, każde stanowisko odpowiada za coś innego. Ja zajmuję się głównie sprawami politycznymi i gospodarczymi. Ale mówiąc bardziej ogólnie, celem nas wszystkich jest zacieśnianie współpracy i porozumienia między naszymi krajami na każdym szczeblu.

Czy w Polsce jest wielu Tajów? Czym się zajmują?

Na stałe mieszka w Polsce około 350 Tajów. Większość z nich pracuje w tajskich restauracjach i salonach masażu tajskiego. Jest też trochę studentów, a część jest tutaj ze względu na rodzinę.

Próbowałaś nauczyć się polskiego? Co myślisz o naszym języku?

Chodziłam na kurs językowy przez pierwsze dwa miesiące, ale nauka polskiego jest bardzo trudna ze względu na skomplikowaną gramatykę i trudną wymowę. Wstyd przyznać, ale nie przyłożyłam się za bardzo do nauki.

Znam kilku Tajów, którzy mówią dobrze po polsku. Większość z nich wyszła za mąż za Polaków albo mieszkają tutaj od wielu lat. Myślę, że w nauce pomogło im to, że musieli używać polskiego na co dzień.

Czy dużo podróżowałaś po Polsce? Jakie są twoje ulubione miejsca?

Jak na razie, byłam w Krakowie, Gdańsku, Sopocie, Łodzi, Poznaniu i Wrocławiu. Mogę powiedzieć, że każde z tych miast ma swoje uroki.

W Warszawie często chodzę do Charlotte Chleb i Vino na Placu Zbawiciela w weekendy oraz do Żurawina Rest&Wine na ul. Żurawia w poniedziałki na drinki ze znajomymi. Latem lubię chodzić do Parku Łazienkowskiego na koncerty szopenowskie organizowane w niedziele. Moim ulubionym kinem jest Kinoteka w Pałacu Kultury i Nauki. Kiedy jest ładna pogoda lubię chodzić po Starym Mieście i napić się tam kawy i poobserwować przechodzących ludzi. Poza tym, w Warszawie co chwilę otwiera się coś nowego, więc lubię odwiedzać nowe miejsca.

ładowanie mapy - proszę czekać...

Charlotte Chleb i Vino: 52.219922, 21.018636
Żurawina: 52.228293, 21.013642
Park Łazienkowski: 52.215153, 21.034999
Kinoteka: 52.231340, 21.006443
Stare Miasto: 52.249834, 21.012074

Polskie jedzenie bardzo różni się od tajskiego. Polubiłaś jakieś polskie dania, czy też starasz się jeść tajskie, kiedy tylko się da?

Polskie dania są zazwyczaj dość ciężkie. Najbardziej zasmakowały mi pierogi i barszcz. Myślę, że większość Azjatów się zgodzi, że są podobne do naszych potraw. W Warszawie jest 4-5 dobrych tajskich restauracji i często chodzę tam ze znajomymi.

Jak długo będziesz jeszcze w Polsce? Czy masz jakieś plany na resztę pobytu?

Mój kontrakt dobiega końca w czerwcu 2016, czyli za około dwa i pół roku. Zanim wyjadę z tego pięknego kraju, chciałabym nauczyć się więcej polskiego, tak żebym była z stanie się porozumieć. Warszawa ciągle się zmienia, więc bez przerwy odkrywam nowe miejsca do odwiedzenia. Oprócz tego, nadal czeka na mnie kilka polskich miast, w których jeszcze nie byłam. Jestem pewna, że kiedy wyjadę, będę miała wiele wspaniałych wspomnień!

[Rozmowa przeprowadzona po angielsku w styczniu 2014]